Ciasteczka brownie z pomarańczową nutą

Wszędzie pachnie czekoladą… ale po kolei.

Media społecznościowe to naprawdę fajna sprawa, masz chwilę, siadasz na… właściwie siadasz, gdzie chcesz i w kilka sekund wiesz co się dzieje na świecie. Co więcej, jeżeli po głowie chodzi jedzenie, to również nie ma lepszego sposobu – hasztag „na co masz ochotę” i wyskakuje pierdyliard przepisów. Z pewnością każdy jest dobry, ale my traktujemy je jako inspiracje – w końcu w kuchni jesteśmy kreatywni a nie odtwórczy.

W taki pochmurny dzień zaszła potrzeba, żeby mieć do herbaty/kawy/mleka UHT coś co ilością cukru przebije jednorożce i krówki mordoklejki. Wybór padł na brownie – ciastko, obok którego żaden szanujący się łasuch nie przejdzie obojętnie.

Logistyka browniaka jest niezwykle prosta, bo wszystko co potrzebne każdy powinien mieć w lodówce tudzież szafce, ale nie obyło się bez wizyty w sklepie po orzeszki i coś tam jeszcze. Potem kilka minut mieszania, dodawania rzeczonych orzeszków i voila – masa, która już sama w sobie przed pieczeniem woła zjedz mnie albo chociaż włóż palucha (co oczywiście uczyniłem). Potem skitrać kilo czekoladowego towaru na kilka minut do zamrażalnika i można piec.

Ciasteczka wyszły naprawdę okazałe, bardzo intensywny czekoladowy smak świetnie łączy się z orzechem laskowym i pewnym tajnym składnikiem w postaci pomarańczy sprawiają, że z jedzenia a właściwie delektowania się – płynie nieprzyzwoita wręcz przyjemność.

Ogromny talerz bardzo już uszczuplał a wciąż sięgamy po kolejne ciasteczka. Zadowolone miny domowników, wiadra wypitej herbaty i ogrom słodkości zdecydowanie uprzyjemniają tę niby wiosnę. W całym domu pachniało czekoladą, właściwie… ciągle wszędzie pachnie czekoladą.

2017-16-1-15-10-35

SKŁADNIKI


  • gorzka czekolada 400g.
  • 6 jaj
  • skórka i sok z jednej pomarańczy
  • cukier 450g.
  • maka pszenna typ 480 150g.
  • masło 200g.
  • proszek do pieczenia płaska łyżeczka
  • kakao 9 łyżek
  • orzechy laskowe
  • żurawina

Masło i czekoladę rozpuszczamy na małym ogniu. Dodajemy skórkę pomarańczową oraz sok z pomarańczy. Mieszamy aż masa będzie klarowna. Jajka ubijamy z cukrem na najwyższych obrotach ok 3 minut. Wlewamy czekoladę i miksujemy do połącznia się dwóch mas w jedną. Mąkę, proszek do pieczenia oraz kakao mieszamy i dodajemy do masy jajeczno-czekoladowej. Miksujemy aż wszystkie składniki staną się jedwabiste. Dodajemy żurawinę i orzechy. Masę wstawiamy do zamrażarki na 20 minut.

Blachę wykładamy papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni bez termoobiegu. Masę nakładamy na blachę łyżką do lodów w znacznych odstępach (rozpłynie się przy pieczeniu).

Pieczemy 17 minut. Po upieczeniu studzimy – wtedy ciastka trochę stwardnieją (powinny być ciągnące w środku a z wierzchu mieć coś w rodzaju skorupki).

Przepis na ok 40 ciastek.